Lizbona

Kilka razy zostałam poproszona o pomoc w zaplanowaniu pobytu w Lizbonie. Miasto to jest mi szczególnie bliskie, gdyż mieszkałam w nim przez 2 lata, 2 cudowne lata. Zeszłam to miasto wiele razy i mogę powiedzieć że trochę wiem o atrakcjach tego miasta. Ostatnio musiałam zaplanować poznanie tego miasta w ciągu 2 dni. Oto moja propozycja.

DZIEŃ 1.
BELEM
Dzielnica Belém położona jest około 6 km od centrum Lizbony, dostaniemy się do niej bez problemu tramwajem nr 15 (niestety na tej linii nie kursują tradycyjne, charakterystyczne, żółte lizbońskie tramwaje). Tramwaj nr 15 odjeżdża w kierunku Belem z Praça Figueira. Przejazd trwa około 30 minut.
To właśnie w Belém rzeka Tag wpada do Oceanu Atlantyckiego, a przez wiele dzielnica ta jest uważana za idealną na zobaczenia zachodu słońca.
Wielu słynnych odkrywców to właśnie tutaj rozpoczynało swoje daleki wyprawy – wymienić można choćby Henryka Żeglarza, Bartłomieja Diaza, który z Belem udał się na wyprawę, podczas której odkrył i opłynął Przylądek Dobrej Nadziei, Ferdynanda Magellana, czy wreszcie Vasco da Game, który z Belem wypłynął w podróż, podczas której odkrył dla świata drogę do Indii.

Najlepiej wysiąść na stacji Pedroucos i udać się w kierunku Torre de Belem, następnie nabrzeżem do Pomnika odkrywców, następnie Klasztor Hieronimitów i na koniec na deser.
Torre de Belém – wybudowaną ją w 1515 roku z polecenia portugalskiego króla Manueal I Szczęśliwego – do dziś dnia uchodzi ona za jedyną zachowaną budowlę wzniesioną całkowicie w tzw. stylu manuelińskim. Kiedyś stała na środku rzeki Tag, jednak w wyniku trzęsienia ziemii w 1755 roku, przeniesiono ją na brzeg. Dawniej broniła lizbońskiego portu, była też punktem orientacyjnym oraz symbolem portugalskiej potęgi morskiej, później było w niej więzienia, w którym przetrzymywano m.in. Józefa Bema, stacja telegraficzna, a także latarnia. Ma ona 35 metrów wysokości, najniższe piętra znajdują się już pod poziomem wody.

    Otwarte dla zwiedzających: 10.00 – 18.30
    Cena: 5 euro

Pomnik Odkrywców – położony jest kilkadziesiąt metrów od Torre de Belém. Ogromny pomnik w kształcie karaweli, na dziobie której znajduje się kilkanaście postaci. Pomnik Odkrywców wybudowano w 1960 roku w celu uczczenia 500.rocznicy śmierci Henryka Żeglarza, który jest patronem wielkich odkryć geograficznych. To właśnie postać Henryka Żeglarza wieńczy pomnik, a trzyma on w dłoniach model karaweli i mapą świata. Dalej zobaczyć możemy m.in. Vasco da Gamę i Luisa de Camoesa oraz innych portugalskich bohaterów (Pedro Álvares Cabrala, Bartłomieja Diazę, Ferdynanda Magellana lub Księcia Philippa of Lancaster).

Przed pomnikiem znajduje się kamienna kolorowa mozaika w kształcie róży wiatrów z zaznaczonymi na mapie świata wyprawami portugalskich żeglarzy. Mozika ta została ufundowana została przez Republikę Południowej Afryki. Ciężko rozpoznać na niej Polskę, ale za to mamy wspaniały podgląd na destynacje portugalskich wypraw morskich. Mozaika ta bardzo ładniej prezentuje się z platformy widokowej na szczycie pomnika, na którą to można wjechać w godzinach otwarcia.
Klasztor Hieronimitów, po portugalsku Mosteiro dos Jerónimos. Jego budowę rozpoczęto w 1502 z polecenia króla Manuela I, jako wyraz dziękczynienia za szczęśliwą wyprawę Vasco da Gamy do Indii. To właśnie ta wyprawa jednocześnie pozwoliła sfinansować te ogromne przedsięwzięcie, które nazywa się symbolem bogactwa Portugalii podczas ery odkryć geograficznych.
XVI-wieczny klasztor zniesiony w stylu gotycko-manuelińskim, a w XIX wieku został nieco zmieniony i odnowiony. Gigantyczny obiekt kryje wnętrza w niezwykle bogatym stylu. Klasztor uważany jest za perłę stylu manuelińskiego. Styl ten łączy gotyk i rzeźby o morskich motywach oraz elementy orientalne. Krużganki klasztorne należą do najpiękniejszych w Portugalii. Do roku 1934, klasztor był pod opieką zakonu św. Hieronima stąd jego nazwa. Zwiedzając klasztor zobaczymy grób Vasco da Gamy (lecz szczątki jego spoczywają w jego rodzinnym Vidigueira), króla Manuela I i jego żony Marii Aragońskiej , króla Jana III i jego żony Katarzyny Habsburg oraz pisarza Luisa de Camoes. Warto zwrócić uwagę na ściany, filary, balkony, portale, które pokryte są gęstymi reliefami z motywami zwierząt morskich: ryby, żółwie, syreny, potwory morskie.

Ciekawostką dla wszystkich fanów/sceptyków Unii Europejskiej może być to, że 13 grudnia 2007 roku, podczas szczytu Unii Europejskiej, to właśnie na terenie klasztoru podpisano formalnie tzw. Traktat Reformujący Unię Europejską, odtąd nazywany Traktatem Lizbońskim. Przed klasztorem w ziemię wmurowana jest pamiątkowa tablica z podpisami premierów biorących udział w tym wydarzeniu (w tym Donalda Tuska).

    Otwarte dla zwiedzających: 10.00 – 18.30 (ostatnie wejście o 18.00)
    Cena: 7 euro (w pakiecie Klasztor i Tower of Belem 10euro), do 14 lat – gratis

Pastéis de Belém. W sezonie turystycznym zawsze przed cukiernią ciągnie się kolejka ludzi, ale zapewniam warto spróbować tych małych słodkości. Pastéis de Belém to nic innego, jak małe babeczki wypełnione kremem, jednak przepis na nie zna tylko kilka osób, gdyż jest on pilnie strzeżony przez właścicieli fabryki. W cukierni możemy zarówno usiąść by napić się kawy, jak i kupić ciastka na wynos (do każdego opakowania 6 Pastéis de Belém dostaniemy darmowy bilet do Muzeum Fado).

EXPO

Jeśli uda się szybko zwiedzić Belem miejscem wartym odwiedzenia jest Expo, a w nim Oceanarium.
Oceanarium w Lizbonie, po portugalsku Oceanario de Lisboa, to jedna z tych wyjątkowych atrakcji turystycznych stolicy Portugalii, która potrafi zachwycić każdego – zarówno najmłodszych, jak i już starszych wiekiem. Lizbońskie oceanarium znajduje się na terenie Parku Narodów, w dzielnicy, która przeszła gruntowną rewitalizację z okazji wystawy Expo w 1998 roku. W opinii wielu oceanarium jest najbardziej udanym przedsięwzięciem Expo’98 w Lizbonie.

fot. Photosterone, Piort Soćko

W czterech strefach podziwiać można florę i faunę różnych obszarów na globie ziemskim. I tak część poświęcona Oceanowi Spokojnemu przedstawia krajobraz podobny do wybrzeża Kalifornii z podwodnymi lasami krasnorostów, zawilcami oraz wydrami, które przyciągają uwagę wszystkich odwiedzających. W części obrazującej Antarktydę temperatura nie przekracza 12 C, a jej główną atrakcją są m.in. pingwiny.
Będąc w części poświęconej Atlantykowi zobaczyć można florę i faunę, która charakteryzuje rejon od Azorów po Islandię, w tym większość ryb, które często goszczą na stołach portugalskich restauracji. Ocean Indyjski, a raczej część poświęcona temu akwenowi, to prawdziwy wachlarz kolorów. Można tam podziwiać np. rafy koralowe, czy słynne rybki Fugu.
Główny zbiornik, którego ściany tworzą 27-centymetrowej grubości akrylowe szyby, obrazuje rozmaitość oceanu światowego, a zobaczyć w nim możemy m.in. rekiny, płaszczki, tuńczyki, barakudy, niezwykłe samogłowy lub mureny. Główny zbiornik i żyjące w nim stworzenia można oglądać zarówno z poziomu parteru, spodu, jak i pierwszego piętra. Zwiedzanie oceanarium, które przeważnie zajmuje kilka godzin, kończy ciekawy film o codziennym życiu zwierząt akwarium, a także płetwonukrów – pracowników oceanarium.

    Otwarte dla zwiedzających: 10.00 – 20.00 (ostatnie wejście o 19.00)
    Cena: 16euro, dzieci do 12 roku życia 11euro (pakiet rodzinny (2 dorosłych + 2 dzieci = 42euro)

KOLACJA

Tuż obok informacji turystycznej na Praça dos Restauradores, przy Calcada da Gloria jest „winda” – Elevador da Glória. Jest najlepszą opcją, by dostać się na jeden z najlepszych punktów widokowych w Lizbonie, z którego rozciąga się wspaniały widok na zamek św. Jerzego i najstarszą część Lizbony oraz na kolację. Jednak już na początku jedna rada: nie warto się przejmować graffiti, które pokrywa żółte wagoniki windy – to standard.

Winda ta jest otwarta od poniedziałku do czwartku w godzinach 7.00 – 23.55, w piątki od 7.00 do 00.25, soboty: 8.30 – 00.25, a w niedziele i święta od 9.00 do 23.55

MIRADOURO DE SAO PEDRO DE ALCANTARA
Jeden z najbardziej atrakcyjnych punktów widokowych, pełen mieszkańców i turystów o każdej porze dnia. Duży punkt widokowy z ogrodem, dwa poziomami, kawiarnią i fontannami. Warto wybrać się podziwiać miasto z niego w szczególności nocą, gdy Lizbona rozbłyska tysiącem lamp.

Ale miało być o kolacji. Proponuję restaurację 100 Maneiras.. Sugerowana jest rezerwacja np. na stały zestaw menu – koszt 45 euro od osoby.

DZIEŃ 2.

TRAMWAJ 28
Żółte, stare tramwaje to jeden z najbardziej charakterystycznych elementów Lizbony. Jedna z obowiązkowych pozycji na liście na każdego turysty, to właśnie przejażdżka żółtym tramwajem linii 28, która dostarcza nie lada emocji, gdy tramwaj niemal dotyka murów i ścian pnąc się ulicami Alfamy, powraca do Baxia, by wspiąć się do innej części Lizbony – Bairro Alto. Startuje z Largo Martim Moniz (z hotelu 700 metrów).

W godzinach szczytów jest ona oblegana przez turystów i nie rzadko tramwaj jest wypełniony po brzegi, dlatego jeśli chcemy zająć miejsce siedzące na drewnianych ławkach, to czasami lepiej jest zaczekać na kolejny tramwaj, a zaraz po odjeździe poprzedniego zając odpowiednie miejsce na przystanku. Uwaga: do tramwaju wchodzimy pierwszymi drzwiami, a wychodzimy ostatnimi.

Podróż zajmuje od 40 minut do godziny, w zależności od ruchu ulicznej i… zaparkowanych samochodów na torowisku. Niech nie zdziwi Was sytuacja, w której motorniczy wychodzi z pojazdu, by sprawdzić, czy uda mu się przejechać lub w poszukiwaniu kierowcy samochodu zaparkowanego na torowisk. Pierwszy tramwaje linii 28 odjeżdża kilka minut po godzinie 6 rano, a ostatnio okolicach godziny 1 nad ranem.

Na trasie linii 28 znajduje się kilka interesujących przystanków i malowniczych punktów, na których można wysiąść i zobaczyć dane miejsce, jeśli dysponujemy czasem, a potem.. po prostu złapać kolejny tramwaj, który w godzinach szczytu kursuje co 10-15 minut. Proponuję wysiąść maksymalnie 2 razy.

Jednym z przystanków na trasie tramwaju 28 jest przystanek obok Zamku św. Jerzego położonego na jednym z siedmiu wzgórz Lizbony. Tuż obok zamku znajduje się malowniczy punkt widokowy Portas do Sol nie tylko ze wspaniałym widokiem, ale również licznymi barami i kawiarniami. Zamek nie jest niczym specjalnym, i posiadając 2 dni na Lizbonę ja bym zrezygnowała z jego zwiedzania.

LG. PORTAS SOL: Punkt widokowy Portas do Sol, Zamek św. Jerzego
Widok z tego punktu widokowego jest jednym z tych, które zapadają na długo w pamięć. Podziwiać możemy czerwone dachy Alfamy przeplatane bielą murów budynków, a do tego wieże i kopuły kościołów, a to wszystko z rzeką Tag w tle.

Przejażdżkę tramwajem proponuję zakończyć na przystanku MIRADOURO STA. LUZIA
Obok przystanku znajduje się taras widokowy Santa Luzia. Jest to długi taras z widokiem na dachy Alfamy, rzekę Tag i jej drugą stronę oraz kopułę Panteonu Narodowego. Dobre miejsce, by usiąść i przypatrzeć się życiu lizbońskiej ulicy. Poniżej tarasu znajduje się kawiarnie. Warto na chwilę oderwać się od planu i pozwolić sobie zabłądzić w okolicznych uliczkach i poczuć atmosferę Alfamy. To labirynt wąskich uliczek, małe kawiarnie, skwery i placyki, pranie suszące się na powietrzu, prawdziwe serce Lizbony, gdzie poczujemy jej specyficzny klimat.

I od tego momentu proponuję zwiedzanie Lizbony pieszo.
Punkt A – taras widokowy Santa Luzia, Punkt B – katedra lizbońska (SE), Punkt C – Praca de Comerco. (A-B-C = 1km)

BAIXA
Baixa zwana jest Dolnym Miastem. Jej zwiedzanie najlepiej rozpocząć od Praca do Comercio wielkiego placu otoczonego klasycystyczną zabudową, w której centrum dominuje monumentalny pomnik króla Józefa I, a schody opadają bezpośrednio do wód rzeki stanowiąc popularne miejsce spotkań młodych mieszkańców Lizbony. Plac ten wieńczy łuk tryumfialny Arco da Rua Augusta (B ), od którego prowadzi ulica o tej samej nazwie. Możemy na niej spotkać wielu muzykantów i artystów ulicznych, którzy swoimi występami zapełniają przestrzeń tej ulicy.

Elevador de Santa Justa jest to uliczna winda pełniąca rolę nie tylko ciekawej konstrukcji stworzonej przez sławnego Eiffela, ale także doskonałego punktu widokowego.
Winda Santa Justa łączy dzielnice Baixa i Chiado, a dokładnie Largo do Carmo z Rua do Ouro. Winda ta 45 metrów wysokości, a jej konstrukcja jest wykonana w całości z żelaza. Wystrój jest w stylu neogotyckim, składa się ona w dwóch obiektów, przy czym obie windy wewnątrz wyłożone są drewnem i mogą pomieścić 24 osoby. Z ostatniego, trzeciego, poziomu windy, który dostępny jest przez spiralne schody zakończone tarasem, podziwiać można wspaniałą panoramę miasta z zamkiem św. Jerzego, placem Rossio i dzielnicą Baixa.

Warto zauważyć, że jest to jedyna winda w mieście, która porusza się w pionie. Pozostałe windy: Elevador da Glória, Elevador da Bica oraz Elevador do Lavra są tak naprawdę tramwajami, które po szynach pokonują wzniesienie.
Winda funckjonuje każdego dnia w godzinach od 07.00 do 23.00 (rozkład letni). Punkt widokowy Elevador de Santa Justa jest czynny codziennie od 08.30 do 20.30 Bilet na przejazd windą kosztu 5 Euro i obejmuje on dwa przejazdy windą oraz wstęp na taras widokowy.

Punkt widokowy zlokalizowany na tarasie windy Santa Justa z bardzo charakterystycznych widokiem na ulice centrum Lizbony. To właśnie z tego miejsca najlepiej podziwiać wzory wybrukowanych ulic. Miejsce warto odwiedzenia zarówno w ciągu dnia, jak i wieczorem. Dostać się do niego możemy na dwa sposoby – wjeżdżając windą (płatne) lub od strony placu Largo do Carmo (bezpłatnie)

CHIADO
Od placu Largo do Carmo jest bardzo blisko (300 metrów) do słynnej kawiarni Brasileira, która została założona w latach 20. XX wieku, a do której przychodził najwybitniejszy portugalski poeta Fernando Pessoa. Warto wybrać się tu na kawę.
Dzielnica Chiado w Lizbonie słynie z eleganckich sklepów oraz stylowych kawiarni, jest jedną z najmodniejszych części Lizbony. Znajdziemy tam się najstarsze w Lizbonie księgarnie, barokowe kościoły, a także teatry i oczywiście sklpey światowych marek.
Po wizycie w kawiarni proponuję spacer do Ruínas do Convento do Carmo. Świątynia niemal całkowicie zburzona przez trzęsienie ziemi. Nieodbudowana, tylko pozostawiona w stanie, który każdemu odwiedzającemu przypomina o nietrwałości materialnych tworów ludzkich i wiecznym trwaniu idei piękna.
Następnie proponuję powrócić „na dół” i kontynuować zwiedzanie Baixa.

Północną część dzielnicy Baixa zamyka malowniczy plac z dwoma fontannami i pomnikiem zwany Rossio a uroki mu dodają przytulne knajpki i wystawione przed nimi ogródki. Plac Rossio to się „zalicza” na zasadzie przespacerowania się przez niego. Na tym placu (a dokładnie pomiędzy placem Restauradores a Rossio) jest znany sklepiko-barek z rissois (przekąski z bacalau i nie tylko).

KOLACJA
Na kolację tego dnia mam 3 propozycję:
1. Od placu Rossio w kierunki Praca Dom Pedro jest uliczka Calcada do Duque. Na tej uliczce na schodach jest lokalna restauracyjna z widokiem na zamek (Castelo de Sao Jorge) gdzie podają dobre bacalau (potrwa z suszonego dorsza, narodowa potrawa Portugalii).

2. Wzdłuż Av. da Liberdade jest ulica R.das Portas de Santa Antoa (H), same restauracje i słynna „pijalnia wiśniówki” – Gingineihra.

3. SR FADO knajpka w Alfamie gdzie śpiewają fado

Lizbona ma do zaoferowania wiele więcej, ale na wypad weekendowy lub jako jeden z punktów zwiedzania Portugalii to co zaproponowałam wydaje mi optymalne.

4 myśli nt. „Lizbona

  1. Cześć:) fajny opis Lizbony ale mam pytanie planujemy z zona zwiedzić Lizbonę czy pomogłabyś nam zorganizowac plan zwiedzania miasta krok po kroku gdzie zacząć i gdzie można zostawic auto żeby zobaczyć jak najwięcej w jeden dzień .Bardzo dziekuje za pomoc 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.