Egipt – wychodząc poza mury kurortu

W Egipcie do tej pory byłam dwa razy i wiem że tam wrócę jeszcze nie raz.

Większość osób „zna” Egipt z perspektywy kurortów i jednodniowych wycieczek do Kairu. Ja miałam okazję posmakować tego kraju przez pryzmat kurortu, samodzielnego podróżowanie oraz będąc goszczona przez ich mieszkańców. Każda perspektywa bardzo mi się podoba.
Egipt to idealne miejsce jeśli ktoś chce tanio i w dobrych warunkach poleniuchować. Hotele w Egipcie są po prostu genialne, plaże przepiękne a pogoda gwarantowana. Czego chcieć więcej.
No a mi się zechciało. Zobaczyć ten kraj poza kurortami.
Wybraliśmy się więc z Sharm al Sheikh rejsowym autobusem (za grosze) do Kairu.
Kair albo się kocha albo nienawidzi. Ja go pokochałam od pierwszego dnia. Wszędzie gwar, tłok, przejście przez jezdnie dostarczało mojemu mężowi więcej adrenaliny niż loty paralotnią, a jazda samochodem to już przygoda bez trzymanki. Zawsze jednak czułam się tam bezpieczna.
W Kairze jest kilka miejsc które trzeba koniecznie zobaczyć / zrobić:

Piramidy – najlepiej wybrać się tam z samego rana, zanim autokary dotrą z kurortów a temperatury pozwolą na dłuższy spacer wokół piramid. Z Kairu po Gizy jest około 10 kilometrów. Można tam dostać się autobusem spod Heliopolis (blisko Muzeum Egipskiego). Wokół piramid jest sporo mężczyzn chętnych aby oprowadzić nas wokół piramid. Jeśli nie potrzebujecie takiej „usługi” najlepiej zupełnie ich ignorować, nie odpowiadać na żadne pytania. Mój mąż odpowiedział że poradzimy sobie i nie dziękujemy bardzo za usługi a już Pan poczuł się naszym przewodnikiem, za co na koniec zażądał zapłaty. Zakończenie nie było więc miłe, mówiąc to bardzo grzecznie i dyplomatycznie.
Godziny otwarcia: 7:00 – 17:00.
Cena: 60 LE, bilet do środka piramidy 100 LE.


Muzeum Kairskie – imponujące zbiory egipskich starożytności. Do muzeum nie można wnosić żadnych toreb, plecaczków, aparatów fotograficznych.

Wieża kairska (burdż al-kahira) – Ze 187-metrowej wieży roztacza się najpiękniejszy widok na panoramę stolicy Egiptu. Najlepiej wybrać się tam w późnych godzinach porannych lub popołudniowych, ze względu na najlepszą widoczność.
Na szczycie znajduje się restauracja. Lokal co jakiś czas obraca się wokół osi wieży.
Godziny otwarcia: 8:00 – 24:00.
Cena: 60 LE, wstęp wolny dla dzieci poniżej 6 lat
http://www.cairotower.net/

Spacer promenadą wzdłuż El Khaling – promenada wzdłuż Nilu jest po prostu piękna i Warszawa pewnie długo jeszcze nie będzie miała tak pięknego nabrzeża. Po wizycie np. na wierzy kairskiej warto tam wybrać się na spacer.

Po Kairze przemieszczaliśmy się głównie taksówkami. W centrum miasta, gdy mieliśmy do pokonania małe odległości a nie chciało się nam już chodzić przemieszczaliśmy się dorożkę – bardzo fajna i nie droga atrakcja.
Bazar khan el khalili – klasyczny arabski bazar na którym można zakupić wszystko. Ja na bazarze tym najbardziej lubię posiedzieć w kawiarni El fishawy – ma niesamowity klimat, i co dziwne, nie ma w niej zbyt wielu turystów.

Dzielnica Koptyjska (Stary Kair) – najstarsza część miasta, w której widoczne są pozostałości po rzymskim jak i chrześcijańskim Babilonie. Obecnie zamieszkiwana jest przez ok. 100 Koptów. Miejsce to odwiedziłam podczas niedzieli palmowej. I było to niesamowite przeżycie obserwować jak wielką tradycją obchodzony był tam ten dzień. Charakteryzuje się wąskimi, brukowanymi uliczkami po stronach których rozsiane są stare kościoły.

rejs po Nilu – felukę (łódź) można wypożyczyć wraz ze sternikiem w centeum kolo semiramis Intercontinental hotel lub w maadi. Koszt wypożyczenia na jedną godzinę to około 100 – 120 LE. Są one bardzo dużo – spokojnie może się pomieścić z 10 osób. Można zabrać swoje jedzenie zjeść kolacje na łodzi.

Egipt to oczywiście nie tylko piękne kurorty, piramidy i Kair. Nam udało się wybrać jeszcze do Aleksandrii. W mojej głowie to było „miast – brama” na zachód. Wyobrażałam je sobie bardzo europejsko. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna, co nie znaczy że mi się nie podobało – podobało i to bardzo.
Biblioteka Aleksandryjska – działająca od 2002 roku nowoczesna biblioteka robi wrażenie. Z całą pewnością warto ją zwiedzić.
Godziny otwarcia: 11:00 – 19:00, w sobotę: 12:00 – 16:00, w piątki zamknięta.
Cena: 70 LE, wstęp wolny dla dzieci poniżej 16 lat
http://www.bibalex.org/





Ponieważ do tej pory udało mi się zobaczyć zaledwie maleńki kawałek tego państwa z całą pewnością tam wrócę.

7 myśli nt. „Egipt – wychodząc poza mury kurortu

  1. Bardzo mi się podoba post. Do Egiptu warto wracać. Kairski ruch uliczny ma się do polskiego jak orientalny bazar do magazynu samoobsługowego w Ikea. Pomimo adrenaliny z biegania pomiędzy samochodami po trzypasmowej drodze wypraszam porównywanie tego do paralotni 🙂

  2. ha, ale dalas mi do myślenia. egipt przenigdy się nie pojawiała w moich planach wyjazdowych, wlasnie ze względu na tę biuropodróżową otoczkę. ale taki samodzielny wyjazd… jak lecieliście? da się tam w ogole poleciec inaczej niż czarterem? 😉

    • Do Egiptu raz poleciałam z biurem podróży lastem – to była najtańsza opcja i po 2 dniach odpoczynku w Sharmie ruszyliśmy na zwiedzanie kraju. Drugi raz polecieliśmy bezpośrednio LOT-em do Kairu. Polecam ten kraj, który ma znaczenie więcej do zaoferowanie niż piękne kurorty,cudną rafę i piramidy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.